Zaczęło sie dosyć pechowo dla naszej drużyny bo już w 15 minucie spotkania Łukasz Bedkowski musiał zakrwawiony opuścić boisko z powodu groźnego urazu głowy.
Grajac w 10 kilka sekund później gospodarze wykonywali rzut rożny po którym to właśnie straciliśmy jedyną jak sie później okazało bramkę.
Zespół z Katowic ustawiony ofensywnie i wzmocniony kilkoma zawodnikami z 1 ligi nie miał pomysłu na bardzo dobrze grającą w tym dniu ekipe z Żarek i pomimo lekkiej przewagi nie stworzył sobie klarownych okazji na gola.
My za to bardzo mądrze wyprowadzalismy swoje kontraataki, po jednym z nich faulowany w polu karnym został nasz zawodnik i dobrze prowadzący to spotkanie sędzia pokazał na 11 metr. Do piłki podszedł Wiktorek i pewnym strzałem pokonał bramkarza z Katowic.
Na tablicy widniał wynik 1:1 , gospodarze dalej posiadali lekka przewage ale nic konkretnego z tego nie wynikało, czym bliżej końca tym kontraataki Zielonych były coraz grozniejsze.
W 70 minucie na boisku pojawił sie Marcin Czerwiński i kilka minut później to on ustalił wynik spotkania na 2:1 dla naszego zespołu.
Swoim zaangażowaniem i sercem włożonym w ten mecz dotrzymaliśmy wynik do końca i mała sensacja bo tak należy to określić stała sie faktem.
Całej drużynie za ten mecz należy sie ogromny szacunek i wielkie brawa.
Skład: Stańczyk, Bedkowski ( Progress) Garcarz , Jarosz, Cupiał, Kurpios, Bednarek, Brodziński (Mańka ), Socha (Oziebała) , Wiktorek (Czerwiński) , Konieczko

Zdjęcia i krótkie wideo na facebooku Zielonych.

Dodaj komentarz